Północ Tunezji to taki temat o którym nie ma co napisać. Zazwyczaj wszyscy którzy opuszczą prom, prują od razu na południe, jak najszybciej do bram Sahary, do Douz, Mos Espa i do innych kolorowych miejsc z widokówek.
Ja jednak podczas podróży chcę doświadczać miejsc w sposób kompletny. Autostrada jest jak tunel, za jej pomocą przedostaniesz się z jednego miejsca w drugie zupełnie nie doświadczając niczego po drodze, jest jak skok w nadprzestrzeń z filmów sci-fi. Autostrada to po prostu brzydkie słowo, którego nie wymawiamy na głos, a już szczególnie w obecności innych! Dlatego właśnie, bez zbędnego marudzenia, przedzieramy się przez kilka pierwszych dni górami północy. Mozolnie. Ale dzięki temu odkrywamy pozostałości rzymskich miast, stare nieużywane już drogi, mało znane poligony wojskowe… Północ jest naprawdę ciekawa, szkoda by ją było zwyczajnie ominąć.
Track: https://loc.wiki/t/242364966?wa=sc

























Leave a comment