Temat suszy w Polsce jest coraz bardziej gorący... pierwsze zamiecie piaskowe, pustynnienie pól uprawnych, historycznie niskie stany rzek, ale także niepoważna polityka Lasów Państwowych dotycząca osuszania bagien, budowy rowów odwadniających itd… Nie lubię błota, lubię kurz i słońce, ale czy to co się dzieje dookoła jest dla mnie komfortowe, jeśli pomyśle jakie może to mieć długodystansowe konsekwencje?
W ten weekend wybrałem się na północ, w kierunku Warszawy, omiatając Wisłę jej prawym brzegiem, zresztą moim ulubionym ostatnio miejscem. I rzeczywiście, jest sucho, potężnie sucho. Te same drogi, które kiedyś były pełne błota, są teraz pełne miękkiego piasku. W zasadzie to zdałem sobie sprawę, że 80% trasy pokonałem w piaskowych koleinach bądź po piaskowych drogach. Afryka? Polski Erg?












Leave a comment